fbpx

Nie każdy zdaje sobie sprawę, że Rzym posiada mroczną tajemnicę: katakumby a w nich dziesiątki kilometrów podziemnych korytarzy. W nich  pierwsi chrześcijanie chowali swoich zmarłych. Wiele osób kojarzy katakumby jedynie z chrześcijanami. Jednakże swoich zmarłych w podziemnych komnatach grzebali również Żydzi i zwykli Rzymianie, których dziś nazywamy poganami.

Jedziemy zatem poza granicę starożytnego miasta Rzym, za mury Aureliana, na Drogę Apijską. Zabieram Was do miejsc pochówku pierwszych chrześcijan, do katakumb. Skąd pochodzi słowo katakumba, kiedy katakumby powstały, jak wyglądały, co się w nich odbywało, o ich historii i sekretach przeczytacie poniżej.

 

POCHODZENIE SŁOWA KATAKUMBA

Słowo „catacomba” oznacza „w pobliżu kamieniołomu”, „przy kotlinie”, co w Rzymie odnosiło się do wyrobiska tufu przy Drodze Apijskiej. Tu właśnie poza miastem powstał pierwszy podziemny cmentarz w drugiej połowie II wieku po Chrystusie. Później słowo to było używane w odniesieniu do wszystkich cmentarzy wydrążonych pod ziemią. Składały się one z podziemnych korytarzy, w których chowano pogan, Żydów oraz pierwszych chrześcijan. Funkcjonowały one aż do V wieku po Chrystusie.

 

Fragment Drogi Apijskiej

 

POCZĄTKI KATAKUMB I ICH HISTORIA

Chrześcijanie wierzyli w zmartwychwstanie ciał i życie wieczne z tego też powodu nie chcieli być kremowani tak jak robili to najczęściej Rzymianie poganie. Natomiast składanie ciał w grobach, czyli inhumacja wiązała się z dużym zapotrzebowaniem na przestrzeń. Zakup ziemi był drogi, trzeba było też płacić podatki od posiadanego terenu. Rozwiązali oni zatem problem tworząc kilometrowe labirynty podziemnych cmentarzy.

Prawo rzymskie zabraniało pochówków w mieście. Z tej też przyczyny wszystkie nekropolie, czyli miasta zmarłych (z greckiego „necro” śmierć, „polis” miasto) znajdowały się poza terenem zamieszkanym przez ludzi. Zazwyczaj tuż za murami Aureliana, które wzniósł cesarz Aurelian między 271 a 275 rokiem wzdłuż dróg ciągnęły się mauzolea. Im bliżej miasta tym bardziej prominentna osoba sobie wznosiła spektakularny grobowiec. Do dzisiaj jeszcze w Rzymie możemy zobaczyć niektóre z tych grobowców.

 

Zamek Świętego Anioła, kiedyś mauzoleum Hadriana

 

Piramida Gajusza Cestiusza przy stacji metra Piramide

 

Mauzoleum Cecylii Metelli na Drodze Apijskiej

 

W I wieku, po pojawieniu się w Rzymie chrześcijaństwa, wyznawcy nowej religii nie mieli własnych miejsc pochówku, Byli oni zatem chowani razem z poganami w nekropoliach. Jedna z nich na przykład znajduje się w Watykanie pod bazyliką Świętego Piotra. Tutaj przeczytacie więcej o tej nekropolii, o tym jak można ją zwiedzić o raz co jeszcze możecie zwiedzić w Watykanie 🔽

https://basiakaminska.pl/co-mozemy-zwiedzic-w-watykanie/

 

Kiedy wspólnota chrześcijańska stała się liczniejsza chcieli oni być, tak jak za życia, tak też po śmierci razem. Pierwsze wyłącznie chrześcijańskie miejsca pochówku zaczęły powstawać w drugiej połowie II wieku na terenach należących do bogatych Rzymian, którzy przeszli na nową religię. Po nawróceniu chcieli oni wspomóc swoich braci i siostry w Chrystusie w związku z tym udostępniali miejsce do pochówku. Początkowo przeznaczali je dla męczenników, rodziny oraz znajomych. Niektóre z katakumb z tego też powodu nazywane były imieniem dawnych właścicieli gruntu, jak na przykład katakumby Domitylli czy Priscylli.

Tajemnicze podziemia? Chowający się w katakumbach chrześcijanie uciekający przed prześladowaniami? Miejsca spotkań i modlitwy pierwszych chrześcijan? Nic z tych rzeczy. Są to niesamowicie wzruszające sceny ale nie miały one nic wspólnego z rzeczywistością.

Po pierwsze Rzymianie doskonale zdawali sobie sprawę z istnienia podziemnych chrześcijańskich nekropolii. Kontrolowali oni ogromne imperium i nie mogli nie wiedzieć o tym, co działo się tuż poza granicami miasta. Co więcej, podziemnymi cmentarzami zarządzały korporacje, które płaciły podatki od ziemi oraz od produkcji płyt nagrobnych. Poza tym w tych galeriach niewiele było powietrza, zatem mogły dawać one schronienie na bardzo krótko. Również duże pochodnie paląc się zużywałyby zbyt dużo powietrza potrzebnego do oddychania.

Już w III wieku istniało na terenie Rzymu 25 cmentarzy, z których wybrane znajdowały się w posiadaniu chrześcijan. Hipolit Rzymski zanotował, iż papież Zefiryn mianował diakona Kaliksta kustoszem i administratorem katakumb. Do dzisiaj kataluby Świętego Kaliksta nazywane są jego imieniem.

Sytuacja zmieniła się na początku IV wieku podczas rządów cesarza Konstantyna Wielkiego. On to Edyktem Mediolańskim w 313 roku wprowadził wolność wyznania w całym cesarstwie. Edykt ów zmienił również całkowicie sposób funkcjonowania chrześcijan. Jeszcze w IV i V wieku wielu wierzących pragnęło spocząć w pobliżu grobów świętych męczenników. Tam zrodził się ich kult oraz wstawiennictwo świętych. Często ludzie chcieli być składani jak najbliżej grobu męczennika wierząc, iż mogą nieco dostąpić jego świętości.

W V wieku zaniechano stopniowo tradycji pochówku w katakumbach, które nie przestały być jednak miejscami kultu świętych męczenników. Zmarłych zaczęto chować na cmentarzach przy bazylikach, które budowano w miejscach śmierci męczenników w obrębie całego miasta. Podziemne cmentarze natomiast przyciągały pątników z całego chrześcijańskiego świata, którzy wierzyli w zbawienny wpływ przebywania blisko szczątków świętych.

Między VIII i IX wiekiem, po wielkich najazdach barbarzyńskich, sanktuaria w katakumbach przestawały stopniowo pełnić swoje funkcje w wyniku przenoszenia relikwii do wznoszonych świątyń. Z tego też powodu wiele katakumb zostało opuszczonych, wejścia do nich zarosły lub uległy erozji, cmentarze zaniedbano. Popadły one w zapomnienie na wieki.

Do nowożytnego odkrycia katakumb doszło w XVI wieku kiedy maltański archeolog Antonio Bosio na nowo odnalazł część podziemnych cmentarzysk. Wiążę się z tym dość mroczna historia kiedy to podróżnik w trakcie swoich poszukiwań niemal zagubił się w gąszczu tuneli. Mogło to kosztować go życie. Po śmierci archeologa w 1634 roku ukazała się drukiem książka z jego zapiskami pod tytułem „Roma sotterranea” (po polsku Rzym podziemny).

Książka owa stała się bestsellerem i przyciągnęła tysiące ludzi eksplorujących i niszczących katakumby. Był to okropny czas dla podziemnych cmentarzy. Przewijali się przez nie poszukiwacze przygód wykuwający pozostałości dekoracji, które im się kruszyły w rękach. Odwiedzający katakumby wynosili resztki kości czy kopcącą świecą pisali swoje imiona na ścianach korytarzy.

Trwało to do XIX wieku kiedy to pojawił się Giovanni Battista De Rossi. Zasłużył się w badaniu katakumb, odkrył katakumby świętego Kaliksta i przyczynił się do ich zabezpieczenia. Później jeszcze, w XX wieku odkryto wiele zespołów katakumbowych w pobliżu Rzymu. Tylko pięć podziemnych cmentarzy jest jednak udostępnionych dla zwiedzających.

 

JAK WYGLĄDAŁY POCHÓWKI

Zarządzaniem cmentarzy zajmowali się fossorowie. To oni kilofami wykuwali tuf, który był miękki. Następnie ładowali go do koszy lub worków i przez specjalne szyby, tak zwane lucerne wyciągali go na powierzchnię ziemi. Pracowali w świetle małej lampki oliwnej. Oni też prowadzili administrację i mapy cmentarza.

Fossorowie zajmowali się również pochówkami. Myli oni martwe ciała, zawijali je w płótno, naśladując sposób pochówku Chrystusa. Następnie wkładali je do niszy, na półkę i posypywali wapnem, czyli trawertynem w proszku aby przyspieszyć rozkład ciała. Po tych wszystkich zabiegach zamurowywali oni półkę płytą nagrobną najczęściej z terakoty lub marmuru. Na płycie wypisywali oni jeszcze imię zmarłego oraz umieszczali jeden z chrześcijańskich symboli.

Drugim spotykanym rodzajem grobu było tak zwane arcosolium, którego wnęka w kształcie łuku znajdowała się nad poziomą niszą grzebalną przykrywaną kamiennymi płytami. Arcosolium mogło stanowić miejsce pochówku jednej osoby, lub wielu osób, a nawet całej rodziny.

Wzdłuż korytarzy spotyka się też cubicula, czyli szerokie pomieszczenia, rodzaj kwadratowego lub wielościenne pokoju z wieloma niszami lub kilkoma arcosoliami. Przeznaczone były one dla członków tej samej rodziny lub rodzin ze sobą spokrewnionych.

Pojawiały się również krypty, czyli cryptae oraz kaplice ozdobione freskami. Ze względu na ograniczenie miejsca, niektóre nisze żłobiono w posadzce korytarzy (formae). Ten typ pochówku występuje w pobliżu grobów męczenników, których czcili pierwsi chrześcijanie.

Tu w katakumbach przewijał się motyw spania, odpoczynku. Pierwsi chrześcijanie wierzyli w to, że zasypiali i czekali na powtórne przyjście Chrystusa, na zmartwychwstanie ciał i na życie wieczne. Chrześcijanie nauczali, że żyjąc wszyscy byli braćmi i siostrami w Chrystusie, wszyscy byli równi i wszyscy mogli iść do życia wiecznego ze swoim Zbawicielem przez nawrócenie i chrzest w nowej wierze.

W katakumbach znajdziemy mnóstwo malutkich nisz, gdzie chowano noworodki i niemowlęta. Jest to podyktowane tym, że po pierwsze wśród dzieci była bardzo wysoka umieralność: około połowa dzieci nie dożywała dziesięciu lat. Oprócz tego rzymskie prawo pozwalało na porzucenie noworodka jeśli rodzina z różnych powodów nie chciała go zatrzymać i wychować. Dzieci te zostawiane były poza murami miasta. Kiedy chrześcijanie szli chować swoich zmarłych często znajdowali te noworodki. Jeśli były martwe nieśli je złożyć tu w katakumbach gdyż wierzyli, że każdy zasługiwał na godziwy pochówek.

 

SYMBOLE CHRZEŚCIJAŃSKIE W KATAKUMBACH

W katakumbach możemy zobaczyć symbole, którymi posługiwali się pierwsi chrześcijanie. Jednym z najbardziej rozpowszechnionych był rysunek ryby. Stanowił on sekretną wiadomość i jeśli rozpiszemy po grecku „Jezus Chrystus Syn Boga Zbawiciel” pierwsze litery tych wyrazów utworzą słowo „ichtus”, czyli ryba.

 

Symbol ryby

 

Kolejnym często spotykanym symbolem w katakumbach jest monogram Chrystusa czyli litery „chi” i „ro” greckiego alfabetu czyli dwie pierwsze litery imienia Chrystus po grecku. Kotwica zaś symbolizowała zakotwiczenie w nowej wierze przez nawrócenie i chrzest. Nawiązywała również do portu, bezpiecznego miejsca, do którego mają przybyć wszyscy zbawieni, do raju. Gołębica zaś z gałązką oliwną utożsamiała duszę spoczywającą w pokoju.

 

Monogram Chrystusa

 

Gołębica z gałązką oliwną

 

Pojawiają się też często postaci oranta oraz Jonasza. Orant przedstawiał osobę, która rozkłada i wznosi nieco w górę ramiona modląc się w ten sposób. Historia Jonasza zaś nawiązywała do proroctwa, które mówi, że tak jak Jonasz spędził trzy dni i trzy noce w brzuchu wielkiej ryby tak Chrystus trzeciego dnia zmartwychwstał.

 

Postać oranta

 

LICZBA PODZIEMNYCH CMENTARZY

Nikt do końca nie wie ile powstało podziemnych cmentarzy. Niektórzy uważają, że około sześćdziesięciu o całkowitej długości korytarzy ponad stu kilometrów. Dzisiaj w Rzymie otwartych dla zwiedzających jest pięć kompleksów katakumb.

Katakumby Świętego Sebastiana znajdują się przy Drodze Apijskiej. Wzięły swoją nazwę od Świętego Sebastiana, rzymskiego żołnierza i męczennika, który tutaj został pochowany. Podziemne korytarze ciągną się na długość 12 kilometrów. Według tradycji w katakumbach tych przez jakiś czas znajdowały się ciała świętych Piotra i Pawła.

 

Wejście do katakumb Świętego Sebastiana i bazylika Świętego Sebastiana

 

W pobliżu Katakumb Świętego Sebastiana umiejscowiły się również Katakumby Świętego Kaliksta. W nich długość podziemnych galerii wynosi ponad dwadzieścia kilometrów i spoczęło tutaj około pół miliona zmarłych, wśród nich dziewięciu papieży i ośmiu biskupów.

Ja najczęściej moich turystów zabieram do Katakumb Domitylli, które znajdują się około dwa kilometry od Drogi Apijskiej, na Via Ardeatina. Są one jednymi z najstarszych i jednocześnie najrozleglejszych chrześcijańskich katakumb. Całkowita długość podziemnych galerii zbudowanych na czterech poziomach w głąb wynosiła niemal 17 kilometrów. Dzisiaj dostępny dla zwiedzających jest fragment drugiego poziomu oraz rodzinny grobowiec Flawii Domitylli.

 

Dziedziniec i park w katakumbach Domitylli

 

Tam chodząc podziemnymi korytarzami czasami delikatnie pukam w płyty nagrobne i mówię moim turystom, że mam nadzieję, iż nikt nie odpuka. Biorę latarkę w kasie biletowej i pokazuję ukryte w niszach kości i czaszki. Dzieciom się bardzo taka wyprawa podoba. Kiedyś zabrałam do katakumb rodzinę mojej bliskiej koleżanki z Kanady. Dziewczynki, które miały wówczas 8 i 12 lat koniecznie chciały wracać tam następnego dnia.

Katakumby Domitylli powstały w pobliżu miejscu prywatnego grobowca należącego do rodziny Flawiuszy, z której pochodził cesarz Wespazjan i Tytus, fundatorzy Amfiteatru Flawiuszów, czyli Koloseum. Tu spoczęła też Flawia Domitylla, wnuczka cesarza Wespazjana. Ona to ze względu na nawrócenie na chrześcijaństwo została wygnana z Rzymu na wyspę Ponza. Nie wiadomo do końca czy zginęła śmiercią męczeńską. Jej ciało zaś wróciło z powrotem do Rzymu i spoczęło tu w katakumbach.

Oprócz Domitylli spoczęli tu jeszcze dwaj męczennicy, rzymscy żołnierze Nereusz i Achilles, którzy zginęli w czasie prześladowań pod panowaniem Dioklecjana. Tutaj w miejscu ich pochówku powstała w IV wieku bazylika im poświęcona. Kościół zawalił się pod wpływem trzęsienia ziemi w VIII wieku, a został zrekonstruowany w XIX wieku.

 

Bazylika Achillesa i Nereusza

 

Wśród innych katakumb dostępnych dla zwiedzających możemy jeszcze wymienić Katakumby Świętej Agnieszki. Znajdują się one przy Via Nomentana, czyli na północ od starożytnego miasta. Wzięły one swoją nazwę od Agnieszki, męczennicy z czasów cesarza Dioklecjana, która tutaj spoczęła. I na sam koniec mogę jeszcze dodać katakumby Pryscylii, które znajdują się przy Via Salaria, w północnej części miasta. W nich zachowały się freski, które ukazują jedne z najważniejszych wyobrażeń Dziewicy Maryi.

Patrząc na mapę Rzymu zauważymy, iż podziemne cmentarze umiejscowiły się wzdłuż głównych dróg takich jak: Via Appia, Via Ostiense, Via Salaria czy Via Nomentana. Powstawały one na północy i północnym-zachodzie od Rzymu oraz na południowym-wschodzie. Uwarunkowane to było występowaniem tutaj tufu, wulkanicznego popiołu z dwóch wulkanów czynnych na tych terenach tysiące lat temu.

Popiół wulkaniczny, który był miękki pozwalał fossorom wykuwać te galerie za pomocą zwykłych kilofów. Pod wpływem działania powietrza tuf twardniał i stawał się jak skała bezpiecznie umożliwiając pochówki w galeriach i niszach, które z czasem utworzyły skomplikowany system labiryntów.

Kopiąc pierwsze katakumby nikt z pewnością nie spodziewał się ich finalnego kształtu. Fossorowie zaczynali od wykopywania płytkich tuneli lub krypt, które z czasem przedłużali. Na całej długości korytarzy, po obu ścianach, tworzono prostokątne i łukowate nisze, w których składano ciała. Gdy lawinowo zaczęło przybywać wyznawców nowej religii oraz zmarłych rozpoczęto kopanie w dół przestrzegając zawsze granic terenu na powierzchni.

Po wypełnieniu wszystkich miejsc zmarłymi fossorowie drążyli schody prowadzące w dół do kolejnego poziomu w ten sposób tworząc wielopoziomowe kilometry labiryntów. Te części katakumb, które zostały wykopane jako pierwsze, najbliżej powierzchni ziemi są jednocześnie dzisiaj najstarsze. Im bardziej schodzimy w dół tym nowsze struktury widzimy. 

 

JAK DOSTAĆ SIĘ DO KATAKUMB I ICH ZWIEDZANIE

Wszystkie katakumby możemy zwiedzać jedynie z przewodnikiem. Na szczęście dostępne są wycieczki w języku angielskim, a czasem nawet w języku polskim. Warto jednak sprawdzić zasady zakupu biletów, gdyż może być wymagana wcześniejsza rezerwacja miejsca, szczególnie w najbardziej obleganych katakumbach Świętego Kaliksta. Ja też często zabieram moich turystów do katakumb i na Drogę Apijską.

Podczas zwiedzania zabronione jest wykonywanie zdjęć. Z tego też powodu na moim blogu nie znajdziecie zdjęć tych podziemnych korytarzy. Zapraszam zatem na ich zwiedzanie ze mną.

Pod ziemią utrzymuje się stała, stosunkowo niska temperatura, około 16 stopni. Zwiedzając katakumby musimy liczyć się z przejściem pewnej ilości schodów, a niektóre korytarze są dość wąskie, ale trasa nie powinna sprawić problemu nikomu, kto jest chociażby w średniej formie fizycznej.

Dojazd do katakumb komunikacją publiczną jest dość prosty. Tuż przy wejściu na teren katakumb znajdziemy przystanek autobusowy Catacombe S.Callisto, od którego będziemy mieć dosłownie kilka minut spaceru. Na przystanku zatrzymuje się autobus 118 mijający po drodze m.in. Koloseum oraz Term Karakali. Uwaga! W autobusie nie zakupimy biletów.

Katakumby Domitylli znajdują się przy via delle Sette Chiese 282. Ja najczęściej przy bazylice Świętego Jana na Lateranie biorę autobus 218, który jedzie malowniczą trasą wzdłuż Muru Aureliana, przy bramie Świętego Sebastiana wzdłuż Drogi Apijskiej, obok kościoła Quo Vadis Domine. Zatrzymuje się on na via Ardeatina i po przeciwnej już jest bramą prowadząca do katakumb Świętego Kaliksta. Stąd dziesięć minut pieszo dotrzemy też do katakumb Domitylli.

 

Brama Świętego Sebastiana

 

Kościółek Quo Vadis Domine

 

Katakumby Domitylli są otwarte a godzinach od 9.00 do 12.00 i od 14.00 do 17.00, zamykają się zaś we wtorki.

Do katakumb Świętego Kaliksta można przejść na piechotę, z przystanku autobusu 218 zajmuje to 10 minut. Katakumby Świętego Kaliksta są otwarte od 9.30 do 17.00, zamknięte zaś we środy.

Do katakumb Świętego Sebastiana też łatwo się dostać z autobusu 218, jeszcze łatwiej z autobusu numer 118. Katakumby Świętego Sebastiana są otwarte we wszystkie dni tygodnia w godzinach od 10.00 do 17.00.

Katakumby zamykają się na zimę, z reguły w drugiej połowie grudnia i na początku stycznia. Jeśli przyjeżdżamy w tym okresie to sprawdźmy, czy wybrane obiekty będą na pewno czynne.

Mam nadzieję, że udało mi się zachęcić Was do odwiedzenia katakumb w Rzymie. Jest to miejsce niezwykłe s swojej prostocie. Tu z pewnością odetchnięcie nieco od tłumów oraz może przyjdzie Wam chwila zadumy.

 

 

Jeśli wpis przydał Ci się, daj mi znać proszę.

Jeśli znasz kogoś, komu może się przydać, udostępnij go proszę

 

 

filolożka anglistka instruktorka języka angielskiego

od 2007 roku w Rzymie

przewodniczka po Rzymie, regionie Lacjum i Watykanie w języku angielskim i polskim

autorka eprzewodników „Rzymskie smaki” , „W cieniu Rzymu”

wielojęzyczna mama wielojęzycznego nastolatka